

Znaczny i szybki przyrost wagi po zakończeniu diety to naturalny zjawisko wynikające z naszych uwarunkowań biologicznych. Wystarczy sięgnąć do historii, aby zrozumieć ten mechanizm i przekonać się, że niejednokrotnie umożliwił przeżycie naszemu gatunkowi. Nasi przodkowie nie mieli jedzenia pod dostatkiem i w zasięgu ręki. W takich sytuacjach organizm przełączał się na oszczędzanie energii redukując zapasy tłuszcz i mięśnie. Wówczas nawet w stanie spoczynku podstawowa przemiana materii spada, a organizm koncentruje się na utrzymaniu nas przy życiu zapewniając energię niezbędną do utrzymania podstawowych funkcji czyli oddychania, krążenia krwi, przemiany materii i zachowania właściwej temperatury ciała.
Tak się działo w czasach prehistorycznych, gdzie człowiek musiał polować, żeby zapewnić sobie pożywienie co wiązało się z jego niedoborami, ale również podczas licznych spotykających ludzi kryzysów. Dziś mając do dyspozycji nieograniczoną ilość pożywienia organizm szybko przyzwyczaja się do ”dawki ” jaką mu aplikujemy. Kiedy wprowadzamy dietę ograniczając znacznie ilość spożywanych kalorii organizm zachowuje się tak samo jak w czasach prehistorycznych, czy podczas kryzysów- łagodzi ten stan obniżając podstawową przemianę materii(PPM).
Efekt jojo pojawia się w takich sytuacjach, ponieważ nasz organizm nie potrafi się od razu przestawić i zwiększyć PPM do właściwego poziomu dla naszego organizmu. Nasz organizm zaprogramowany jest na utrzymanie nas przy życiu. Kumuluje nadmiar kalorii zużywanych w trybie oszczędzania w komórkach tłuszczowych przygotowując się na nadejście kolejnego kryzysu/diety.
Sztuką jest zastosowanie takiej diety, w której nie zmusimy naszego organizmu do przejścia w tryb oszczędzania. Jest to oczywiście możliwe, ale musimy obniżając ilości kalorii dostarczyć do organizmu 90 podstawowych mikroskładników odżywczych niezbędnie do jego prawidłowego funkcjonowania w tym 60 minerałów, 16 witamin, 12 aminokwasów, 3 kwasy tłuszczowe i to w odpowiedniej ilości.
